16 października 2013


gęsi, goslings, geese, goose, gęś, gąsiątko, jezioro, family, rodzina

Mierzenie postępów w nauce jest niezwykle istotne. Gdy zaczynasz się uczyć danego języka ogarnia Cię dzika pasja, ale po pewnym czasie przychodzi zniechęcenie. Nie widzisz rezultatów swoich starań. Też tak miałem. Stosowałem daną metodę nauki, ale po pewnym czasie jej stosowania odczuwałem znużenie spowodowane tym, że nie widziałem żadnych bezpośrednich efektów. Teraz już wiem, w jakim wielkim błędzie byłem.

Gdy zaczynałem uczyć się angielskiego z piosenek, to odczuwałem olbrzymią przyjemność w ich tłumaczeniu i rozumieniu sensu piosenki. Jednakże po przerobieniu kilkudziesięciu piosenek zacząłem odczuwać znużenie tą metodą. Nauka angielskiego z kolejnych piosenek stawała się przykrym obowiązkiem. Sam w to nie wierzyłem początkowo, że moja ulubiona metoda może mnie zacząć nudzić. Nie dochodziło to do mojej głowy, więc na siłę robiłem nadal kolejne piosenki. 

W okresie letnim straciłem kompletnie motywację do nauki angielskiego w ten sposób. W tym samym czasie słuchałem także dużo innej muzyki, nie tej której się do tej pory uczyłem. Stwierdziłem z zaciekawieniem, że rozumiem sporą część śpiewanego przez wokalistę tekstu, choć tych piosenek „nie miałem jeszcze na warsztacie”. Tak mnie to zafascynowało, że zacząłem słuchać kolejne, nowe piosenki, których nie przerabiałem, a rozumiałem je równie dobrze jak te pierwsze. 

Wówczas zrozumiałem, że to wszystko jest zasługą nauki angielskiego poprzez tłumaczenie i śpiewanie piosenek. Z wielkim entuzjazmem powróciłem do tej metody nauki i dzisiaj nie żałuję. Była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Teraz widzę, że nie powinienem rezygnować z tej metody. Tak samo musisz zrobić Ty. Po tygodniach czy miesiącach stosowania danej metody musisz w końcu zrobić coś bez pomocy naukowych. 

Zamiast czytać ze słownikiem, spróbuj przeczytać coś bez żadnego wsparcia. Zobaczysz, że naprawdę wiele rozumiesz, a Twoja nauka ma sens. Równie dobrze możesz porozmawiać z kimś w języku angielskim. To nie jest takie trudne jak Ci się wydaje. Jeżeli do tej pory rozmawiałeś tylko i wyłącznie na płatnych lekcjach, gdzie nieustannie ktoś Cię poprawiał to najwyższy czas na to, by wypróbować się w rzeczywistych, życiowych sytuacjach. Wcale nie musisz wyjeżdżać na granicę. 

W wielu dużych miastach Polski odbywają się cykliczne spotkania obcokrajowców w ramach wspominanego już przeze mnie Couchsurfingu. Jeżeli mieszkasz blisko granicy niemieckiej lub czeskiej, to możesz również tam pojechać na takie spotkania i zmierzyć swój poziom angielskiego w rzeczywistości. Dzięki temu będziesz wiedział jaki duży postęp w nauce angielskiego zrobiłeś i gdzie masz ewentualne braki.

Jeżeli chcesz się nauczyć dobrze słówek w języku angielskim to polecam Ci książkę Pawła Sygnowskiego Angielskie Słówka. Jest tam zaprezentowana dość ciekawa metoda nauki, którą myślę, że warto przetestować, jeżeli do tej pory inne metody Cię zawiodły. 


Autor zdjęcia: The SNU Artist, flickr.com

0 PRZEŚLIJ KOMENTARZ:

Prześlij komentarz

PAMIĘTAJ! Komentarze wulgarne, reklamowe i niezwiązane z tematem wpisu będą usuwane! Podpisuj się przynajmniej imieniem lub pseudonimem, jeżeli chcesz uzyskać odpowiedź!