17 października 2013



Pisałem już o tym wielokrotnie. Nie zaszkodzi powtórzyć w osobnym artykule. Stosowanie ciągle tych samych metod spowoduje, że zniechęcisz się do nauki języka. Co więcej, niektóre metody po pewnym czasie się „wypalają” i nie można już się z nich efektywnie uczyć.

Na blogu opisałem, dość dużo metod i narzędzi i mam nadzieję, że wybierzesz sobie z tego coś, co będzie Ci odpowiadało i sprawi, że Twój poziom angielskiego rzeczywiście wzrośnie, na czym mi, jako autorowi tego bloga i tych artykułów, najbardziej zależy. 

Zmienianie metod ma także jeszcze jedną, ważną zaletę. Ludzki mózg jest de facto bardzo leniwym organem naszego ciała. Nie lubi się zbytnio przemęczać. 

Nie inaczej jest w czasie nauki angielskiego. Po pewnym czasie dzieje się tak, że mózg przyzwyczaja się do danej metody nauki. Stara się Ciebie podświadomie „oszukiwać”, byś jak najmniej energii wkładał w naukę. 

Powoduje to, że dana metoda ma coraz mniejszą skuteczność. Tylko nowe, inne metody będą stymulowały mózg do wytężonej pracy. Takie świeże pobudzenie powoduje, że mózg wychodzi ze stanu „naukowego letargu” i zaczyna z dawną mocą przyswajać nowe informacje. 

Zmiany metod są moim zdaniem konieczne. W moim przypadku zmieniam metody co około pół roku. Tylko jedna metoda jest ze mną od początku, czyli uczenie się poprzez śpiewanie i tłumaczenie piosenek. Tej metody nie zmieniam, bo jest dla mnie potwornie ciekawa i jak na razie nie zmierzam z niej w żaden sposób rezygnować.

Jeżeli chcesz się nauczyć dobrze słówek w języku angielskim to polecam Ci książkę Pawła Sygnowskiego Angielskie Słówka. Jest tam zaprezentowana dość ciekawa metoda nauki, którą myślę, że warto przetestować, jeżeli do tej pory inne metody Cię zawiodły. 


Autor zdjęcia: cdedbdmed,flickr.com

1 PRZEŚLIJ KOMENTARZ:

  1. Zmiana metod. Nie pomyślałam, że to takie ważna a w moim przypadku dokładnie to się sprawdziło. Nie mogłam zrozumieć dlaczego mimo regularnych lekcji mam opory przed swobodnym mówieniem. Dopiero gdy wyjechałam na kurs do Londynu, to otworzyły mi się wszystkie klapki. A ja myślał,. że to widok na Big Bena tak na mnie podziałał.

    OdpowiedzUsuń

PAMIĘTAJ! Komentarze wulgarne, reklamowe i niezwiązane z tematem wpisu będą usuwane! Podpisuj się przynajmniej imieniem lub pseudonimem, jeżeli chcesz uzyskać odpowiedź!